Gdy aparatu brak…

Na pewno nie raz zdarzyło się Wam, że widzieliście coś ciekawego, ale aparatu nigdzie pod ręką nie było. Co robić? Na szczęście dobry Bóg dał nam telefony komórkowe ;-P. Kilkukrotnie nie mogliśmy się powstrzymać przed zrobieniem takich właśnie fotografii. Oczekiwań wielkich nie było, ale z okazji należy korzystać, bo zmarnowane się mszczą. Tak przynajmniej gadał Szpakowski… Dzisiaj, w ramach zapchajdziury, kolekcja makromobile 😉

DSC_1191mm

Żaby z dziś ;-P. Błonkówka z ubiegłego lata, a motyl to nie pamiętam…

Reklamy

30 thoughts on “Gdy aparatu brak…

  1. Te żaby to mówisz, że przed wejściem do klatki? Najwyraźniej preferowały doznania ekstremalne. 😀
    Historia gąsieniczki i gąsienicznika bardzo ciekawa, choć jakoś tak trochę smutna. :/ No ale dzieci gąsienicznika też muszą coś jeść, eech.

    • o, właśnie: gąsienicznik ;-). Zapomniałem jak się to nazywa ;-D. A żaby faktycznie, lubiły ekstremalnie, bo nic sobie nie robiły z faktu, że niemal przyłożyłem do nich komórkę 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: