165 – Hurt Brzydkich Kaczątek (Cygnus)

Przyroda to nie same owady. To także ptaki ;-). Lubimy, nawet bardzo, podglądać upierzonych mieszkańców miast, wsi i lasów, ale za robienie zdjęć tychże bierzemy się niezwykle rzadko. Ta dziedzina fotografii ciągle pozostaje dla nas niezbadaną terra incognita. Czekając na odmianę losów (czyli aż sami, podczas snu, nauczymy się ornitologicznej fotografii, hehe), mamy dla Was parę zdjęć z tegorocznego archiwum. Ptak pospolity, ale na naszym blogu debiutujący – czyli łał-będź ze stadkiem przygodnych brzydkich kaczątek 😉

165 cygnus (6)

Ta oto rodzinka łabędzia niemego liczyła sobie aż sześć osobników (z czego dwa już mogły prowadzić i pić wodę nie tylko ze stawu), przynajmniej w punkcie szczytowym. Później ich liczba malała, malała, malała. Aż zmalała do zera. Ale mroczny finał zostawmy sobie na kolejny wpis, tymczasem pozwólcie, że zaprezentujemy kilka ujęć będziej rodzinki.

165 cygnus (7)

165 cygnus (5)

Łabędzie to – wbrew ewentualnym pozorom – bardzo odważne i waleczne ptaki. Pisaliśmy już w komentarzach gościnnie, że w zakładzie zdarzyło się już pracownikom zaganiać pojedynczego przedstawiciela tego gatunku do wody… wózkiem widłowym i to takim całkiem potężnym, z kabiną i w ogóle. Bynajmniej nie dlatego, że ktoś wykazał się okrucieństwem, lecz z tego oto powodu, że łabędź postanowił przejąć teren zakładu i zwyczajnie nie zaakceptował obecności reszty załogi. W tych dramatycznych okolicznościach przyrody homo sapiens musiał udowodnić, że nie bez przyczyny jest władcą tego biednego świata i że ma prawo do pensji na koniec miesiąca.

165 cygnus (4)

165 cygnus (3)

Poziom agresji wzrasta kiedy łabędzie mają młode (nie chodzi o agresję pracowników, rzecz jasna), ale jest to agresja bardziej skoncentrowana. Można jej zaznać zbliżając się do granic strefy czerwonej, która rozciąga się jakieś dwa metry od stadka młodocianych (dotyczy naszego przypadku – niestety, nie dysponujemy szerszymi doświadczeniami w temacie).

Powyższe i poniższe zdjęcia były robione z różnej odległości. Od pięciu metrów do mniej więcej dwóch i pół, trzech. Poza syczeniem i owym szczególnym patrzeniem („nie myśl, że się ciebie boimy, po prostu czyszczenie piór jest w tym momencie ważniejsze niż przerobienie cię na karmę dla leszczy”) sesja przebiegła bez przeszkód 😉

165 cygnus (2)

165 cygnus

Będzie chyba jeszcze jeden wpis, gdyż chcielibyśmy zaprezentować Wam alternatywne metody komunikacji zbiorowej opracowane przez będzich naukowców, a testowane na naszym stawie…

 

Nazwa gatunkowa: Łabędź niemy (Cygnus olor)

Rodzaj:  Cygnus

Rodzina: Kaczkowate (Anatidae)

Rząd / podrząd:  Blaszkodziobe (Anseriformes)

Gromada: ptaki (Aves)

Typ: strunowce

Królestwo:
zwierzęta

Data wykonania zdjęć: 09 – 06 – 2014

LokalizacjaStaw – Glinianka

Rozmiar zdjęć:
900 x 675 pix

Aparat: Fuji Finepix HS10

Reklamy

20 thoughts on “165 – Hurt Brzydkich Kaczątek (Cygnus)

  1. Łabędzie potrafią pokazać co potrafią, rzucić się na człowieka i przewrócić go. Poza tym ich dzioby to niezła broń. Nie zbliżam się do nich z jednej strony zdając sobie sprawę z tego co potrafią a z drugiej po to by im nie przeszkadzać.

    • twarde z nich zawodniki. Kiedyś zdarzyło mi się bronić wiosłem, na kajaku, przed jednym co bardziej krewkim ;-). Z doświadczenia wiem, że wcale nie trzeba się do nich zbliżać aby spotkać się z akcją 😉

  2. Fajne fotki. 🙂 Druga najbardziej mi się podoba, to rodzicielskie spojrzenie „ach, czyż moje dzieci nie są najpiękniejsze na świecie?” 😉
    Mroczny finał..? Lepiej go nie pokazuj, nie chcę, nie, nie. 😦

    • w okolicy czerwca musisz się rozglądać po co bardziej obiecujących stawach i jeziorkach. Łabędzie lubią wracać w określone miejsca, więc jak raz namierzysz, to później co roku możesz fotografować te małe popielate 😉

  3. Pracujesz w zakładzie hodowli łabędzi?
    Bardzo ciekawa fotorelacja, a maluszki są prześliczne 🙂 Co roku widuję łabędzie z młodymi, ale przeważnie na przełomie lipca i sierpnia. Kilka razy na mnie syczały, ale najczęściej są obojętne. W tym roku w Borach Tucholskich nad Jeziorem Łąckim widziałam łabędzia zajadającego ciastka. Tak bardzo mu zasmakowały, że podszedł do ludzi na odległość pół metra.

    • hehe, nie… łabędzie produkujemy w zasadzie mimochodem ;-). To nie jest trudne: trzeba mieć odpowiednio duży zbiornik wodny, odpowiednio zarośnięty trzciną przy brzegach i odpowiednio zarybiony ;-). Reszta to już automat ;-).

      Łabędzie lubią smakołyki. U nas ludzie podkarmiają je suchym chlebem, ale to zapewnia tylko chwilowy rozejm na czas karmienia. Później wszystko wraca do stanu ostrożnej nieufności połączonej z okazjonalnymi wypadami obu stron na teren drugiej strony 😉

    • te roślejsze są też fajne – gabarytowo są niemal identyczne jak osobniki dorosłe nim zaczynają zmieniać upierzenie. Parę razy, w dawniejszych latach, zdarzało się, że ze stawu odlatywały osobniki jeszcze na wpół szare.

  4. Urocza rodzinka 🙂
    Łabędź potrafi pogonić, oj potrafi 😉 A uderzeniem skrzydła może człowiekowi złamać piszczel, więc najlepiej unikać konfrontacji z rozwścieczonym samcem 🙂

    • o, nie wiedziałem, że może być aż tak niebezpiecznie ;-P. Kiedyś broniłem się przed takim wiosłem i czułem jak wiosło przejmowało konkretne ciosy, ale że aż tak… nieźle 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: