139 – Wiosna idzie klecankami

Wczesna wiosna cieszy zapewne każdego, kto lubi uganiać się z aparatem za naszymi braćmi-dużo-mniejszymi. My akurat należymy do elitarnego grona osób, które preferują siedzenie i czekanie aż wspomnieni bracia (tudzież siostry) przylecą do nas sami, bo wszak nie w każdym wieku wypada się telepać po wertepach. Ale mniejsza o to. Faktem jest, że po początkowej eksplozji wszystkiego, teraz przyroda jakby na chwilę przyczaiła się. A może przywykliśmy już do wszędobylskich much i motyli, natomiast narasta głód na coś więcej? Na szczęście zawsze można liczyć na klecanki, które rozpoczynają budowę swoich królestw tak szybko, jak to możliwe.139 klecanka (2)

139 klecanka (3)

139 klecanka (4)

139 klecanka

Powyższe zdjęcia to jedne z pierwszych makro w tym roku, ale zarazem jedne z pierwszych nowym-starym aparatem ;-). W ramach eksperymentowania kupiliśmy używanego Fuji Finepix HS10. Nie było wielu okazji aby go należycie przetestować, ale to co się udało zrobić do tej pory budzi umiarkowany optymizm na przyszłą współpracę ;-). W tym roku planujemy robić makro wyłącznie lub niemal wyłącznie HS10, a wkrótce napiszemy jakiś osobny post recenzencki 😉

Te zdjęcia nie są zapewne reprezentatywne – jak to często (zbyt często!) u nas bywa, fotografie robiliśmy w ostrym słońcu. Tym niemniej nawet w takich warunkach udało się zrobić przyzwoite fotografie, ze względnie zbliżoną tonalnie pełną zawartością kadru.

A co do klecanek, przyznajemy, że trochę nam brakuje na nie pomysłu. Najczęściej spotykamy je w takich właśnie okolicznościach przyrody, przyznacie sami: mało malowniczych. No i te ich pancerzyki, od których odbijają się miliony zabłąkanych fotonów… masakra! Ta królowa okazała się przynajmniej bardzo cierpliwa, nie tylko nie uciekając przed nami, ale w i w pewnym momencie skracając ostro dystans do aparatu (niestety, nie poinformowano jej, że makrofotografia tak nie działa…).

Nazwa gatunkowa: Klecanka pospolita (Polistes dominulus)

Rodzaj: Klecanka (Polistes)

Rodzina: osowate (Vespidae)

Rząd / podrząd: błonkoskrzydłe (Hymenoptera) 

Gromada: owady (Insecta)

Typ / podtyp: stawonogi

Królestwo: zwierzęta

Data wykonania zdjęć: 21 – 03 – 2014

Lokalizacja:  Staw – Glinianka

Rozmiar zdjęć: 900 x 675 pix

Aparat: Fuji Finepix HS10

Reklamy

8 thoughts on “139 – Wiosna idzie klecankami

  1. Na ostatnim zdjęciu, przyznam, że sie jej z lekka przestraszyłem 😉 a tak w ogóle to gratuluję rozpoczęcia sezonu owadowego. Ja ciągle jeszcze w powijakach 😉

  2. Na ostatnim faktycznie groźnie spogląda 🙂
    Ja jeszcze w tym roku żadnego z braci dużo mniejszych ( jak to ładnie określiłeś ) nie sfotografowałem, choć widziałem już sporo, nawet przed chwilą skakun spacerował po moim balkonie, ale nie chciało mi się aparatu z plecaka wyciągać 😉

    • Skakunów widziałem całkiem sporo w tym roku, w tym kilka naprawdę sporych, zapewne seniorów ;-). Ale też mi się nie chciało ich fotografować bo to naścienniaki były. Myślę, że zniechęcające są barwy. Wszystko jest jeszcze takie marsjańskie… co prawda nie wiem jak to wygląda wcześnie rano 😉

  3. Okoliczności przyrody są jak najbardziej malownicze, a i przy okazji praktyczne. Podejrzewam, że to drewno – a skąd, jak nie ze stosów drewna, klecanki mają czerpać budulec na swoje gniazda?
    Trzecie ujęcie całkiem niezłe. Jak z filmu o szpiegach, wtapiających się w ścianę, by podsłuchać rozmowy wroga. 😀
    Rozumiem, że aparat spełnia pokładane w nim nadzieje. 🙂

    • Jest tak jak piszesz, klecanki pobierają budulec z drewna, a takie ścięte i świeże jest najlepsze ;-). 90% moich spotkań z tymi owadami ma miejsce w okolicy drewna… choć u mnie wszystko jest w okolicy drewna ;-P.

      Aparat wydaje się być obiecujący. Tutaj nieźle poradził sobie z ostrym światłem, ale przede wszystkim nieco lepiej niż canon łapie ostrość. Jest kilka trybów operowania ostrością i jeszcze się w nich nie połapałem do końca, ale wygląda to nieźle 😉

      Trzecie ujęcie niezłe? Hmm… mnie chyba jednak ciągnie w stronę portretów 😉

  4. HS10 powiadacie… kiedy w ubiegłym roku zmieniałem aparat na nowy, też rozważałem jego kupno… widziałem co nim ludzie potrafią zrobić i wg. mnie to całkiem dobry sprzęt, który na pewno wam się sprawdzi 😉 A klecanki przyznam, że w tym roku jeszcze nie widziałem… przynajmniej do czasu 🙂

    • na razie się sprawdza i na niewielu dotychczasowych przypadkach oceniamy, że jest przyjaźniejszy niż nasz stary canon. Zobaczymy co dalej, ale póki co wydaje się, że zakup używanego aparatu był dobrym pomysłem 😉

      nie widziałeś jeszcze klecanek? Ojej, czyli w tym temacie mam miażdżącą przewagę, bo codziennie widuję kilka ;-D. Może dlatego, że wszędzie u mnie blisko do drewna…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: