138 – Bzyg przyjacielem człowieka

Bzygi to nasze dobre duchy makrofotografii. Zawsze można na nie liczyć, bo występują niemal wszędzie a w dodatku są szalenie przyjacielskie ;-). Wiemy, wiemy… trochę dziwnie to brzmi jak człowiek wspomina o „przyjacielskości” muchówki, ale tak właśnie jest. Bzygi częściej niż inne owady (opinia subiektywna) lubią np. siadać na człowieku i wykazują wtedy cierpliwość, pozwalając się nosić, fotografować i podziwiać ;-).

138 16-07-13

Ten bzyg jednocześnie próbował się odżywiać (zapewne potem, u bzygów rzecz nie taka dziwna) i robił kontrolę przedstartową. Uchwyciliśmy go jak uchylał flapy celem sprawdzenia hydrauliki skrzydeł. Wszystko działało prawidłowo, do odlotu pozostało już tylko… tyle czasu ile trzeba aby porządnie się najeść ;-).

138 16-07-13 (4)

138 16-07-13 (2)

Na tym (powyższym) zdjęciu pierwszy raz wyłapaliśmy, że bzygi prążkowane mają zabarwione fragmenty skrzydeł, tak jak niektóre z ważek. Pewnie jest to rzecz oczywista, ale nas zdumiała. Widzimy także wyraźnie, że jest to samczyk (ma połączone, niemal stapiające się oczy).

Ostatnie zdjęcie to nieco bliższy portret. I proszę nie psioczyć, że ucięty… Bo to taki nowoczesny portret, hamerykański. O! ;-). W roli planetoidy wystąpił Palec. A nawet Czubek Palca, coby nie było 😉

138 16-07-13 (3)

W każdym razie, jak widać, bzyg radośnie macha Wam którymś ze swoich odnóży. Zapewne tym najwłaściwszym do tego celu. Machając mu, obiecujemy, że w tym roku (2014) bardziej przyłożymy się do polowań na bzygi.

Nazwa gatunkowa: Bzyg prążkowany Episyrphus balteatus

Rodzaj: 

Rodzina: bzygowate (Syrphidae)

Rząd / podrząd: muchówki (Diptera) 

Gromada: owady (Insecta)

Typ / podtyp: stawonogi

Królestwo: zwierzęta

Data wykonania zdjęć: 16 – 07 – 2013

Lokalizacja:  Staw – Glinianka

Rozmiar zdjęć: 900 x 675 pix

Aparat: SX 20 IS

Reklamy

17 thoughts on “138 – Bzyg przyjacielem człowieka

  1. Pierwsze zdjęcie najfajniejsze. 🙂 Ech, zazdroszczę, mnie nigdy żaden bzyg nie chciał polizać, muszę być niesmaczna (buu!). Z muchówek przepadają za mną wyłącznie komary. :/
    Co do ostatniego, nie będę psioczyć na ucięcie, bo to drobiazg wobec całokształtu, czyli ostrości na kłaczkach zamiast na oczkach. 😉 [boszsz, jaka ja paskudna jestem z tym ustawicznym krytykanctwem :D] Rozumiem, że mogłeś celować w ssawkę, ale tak szczerze, przy tej GO nie wygląda to dobrze. 🙂

    • umknął mi Twój komentarz, nie wiem jakim cudem ;-(. Przysiągłbym, że nie wyświetlił się w notyfikacjach… Dziwne…

      Co do ostrości na kłaczkach (przy ostatnim zdjęciu, notabene ostatnim nie bez przyczyny). Czasami to dość dobre rozwiązanie, bo nawet jak się złapie ostrość na oczach i wychodzą ładne fasetki, to przy zmniejszaniu rozmiaru fasetki i tak się roztapiają i wychodzi jednolita, miękka płaszczyzna. Natomiast włosek pozostaje ostry ;-). Poza tym… łapanie ostrości trzymając aparat jedną ręką (druga była zajęta przez bzyga) nie jest proste ;-P. Krytykanctwo mi nie przeszkadza. Najgorsze co się może zdarzyć człowiekowi to spojrzenie na swoje zdjęcie kilka razy pod rząd i przekonanie, że jest ono idealne ;-). Pomagasz nie popaść w zgubne samozadowolenie ;-).

      Generalnie nie rozumiem czemu nie siadają na Tobie bzygi. Nie szedłbym jednak w stronę rozważań czy jesteś nie dość smaczna, bo gusta smakowe muchówek nie są bardzo cywilizowane ;-D

      • Żaden system nie jest idealny, ten też. 😉
        Ech, jak ja bym chciała kiedyś spojrzeć na swoje zdjęcie i uznać je za idealne… Ostatni raz miałam tak z siedem lat temu. Od tamtej pory jest już tylko gorzej i gorzej. 😀
        Może bzygi siadają tylko na ludziach płci męskiej? :/

        • to dziwne, ale tak właśnie rzecz wygląda: najdoskonalsze fotografie robi się na samym początku kariery 😉

          rozczaruję Cię, bzygi siadają także na mojej Izie ;-D. Możliwe, że się za mało pocisz ;-). A nie zdarza im się siadać np. na Twoim aparacie? W okolicach gdzie bzygów jest sporo (ale prążkowanych i kulibodów, bo z innymi różnie bywa) wystarczy usiąść i chwilę poczekać, a te małe ciekawskie dranie zaraz się zlecą ;-D

  2. Na mnie też bzygi jakoś nie siadają ale i tak je lubię, to bardzo sympatyczne stworzonka. Warto też dodać że są pożyteczne, czyli same plusy 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: