120 – Krzyżaki już dojrzały, można je zbierać…

Po dłuższej przerwie (będzie ze cztery tygodnie) wydostaliśmy aparat z odmętów szuflady i udaliśmy się na łowy. Po kwadransie spędzonym na mróżeniu oczu od niskiego i ostrego jesiennego słońca niemal przegapiliśmy pierwszy łup. Prawdę mówiąc nie od razu skumaliśmy, że mamy do czynienia ze stawonogiem.

120

Wielki odwłok ciężarnej samicy krzyżaka łąkowego wzięliśmy za jakiś dziwny galas czy też jeszcze dziwniejszy owoc.

120 b

Samiczka chyba nie czuła się pewnie, więc poza odwłokiem pozostawała niewidoczna. A i odwłok, wbrew pozorom, dobrze się wtapiał w otoczenie. Nie mogliśmy sobie odmówić przyjemności zmierzenia pajęczycy – wyszło to średnie (z zimna skostniały nam dłonie i z tego tytułu wszystko miało większą skłonność do kolebania się), ale coś tam widać. Pajęczyca musiała mieć ponad 20 mm długości nie licząc nóg. Największe wrażenie zrobiła jednak nie długość (bo krzyżaki-giganty widujemy często) ale grubość. Nie mieliśmy jeszcze przyjemności spotkać tak zaokrąglonego krzyżaczego odwłoka. W ciągu najbliższych tygodni samiczka złoży jajeczka, otoczy je kokonem i wkrótce umrze, a kiedy to nastąpi będzie miała za sobą dwa lata ciekawego życia, wypełnionego mnóstwem muszych obiadków…

120 c

Nazwa gatunkowa: krzyżak łąkowy (Araneus quadratus)

Rodzaj: Araneus

Rodzina: krzyżakowate (Araneidae)

Rząd / podrząd: pająki (Aranae)

Gromada: pajęczaki (Arachnida)

Typ / podtyp: stawonogi

Królestwo: zwierzęta

Data wykonania zdjęć: 4 – 10 – 2013

Lokalizacja:  staw-glinianka

Rozmiar zdjęć: 900 x 675 pix

Aparat: SX 20 IS

Advertisements

16 thoughts on “120 – Krzyżaki już dojrzały, można je zbierać…

  1. A mówiłeś, że zdjęcia nie wyszły. 😉 Co prawda jakby wróciła stara kolorystyka (przynajmniej na pierwszych dwóch), ale mówi się trudno. 🙂
    Tak się zastanawiam, czy ona naprawdę była ciężarna. O tej porze..? :/ Moim zdaniem samice tego gatunku z natury są takie wielgachne.

    • kolorystyka jest jaka jest, bo zdecydowałem się na zdjęcia w cieniu (badyl na którym siedział pająk był przysłonięty jeszcze wyższym badylem – i tamten się bujał na wietrze jak głupi, raz słońce, raz cień; te w cieniu wyszły po prostu lepiej). Zgodzę się, że efekt daleki od perfekcji. Nie jestem zadowolony bo nie wyszło ani jedno zdjęcie mordki, która była już w naprawdę głębokim cieniu…

      Wydaje mi się, że jest w cieniu. Czytałem o krzyżakach ogrodowych (czyli nie łąkowych). One niby składają jaja właśnie w październiku (lub wrześniu). Jeśli tak, to by nie wykluczało jej ciąży. A że samice są wielkie to wiem, ta przy tym była strasznie pękata – na zdjęciu tego nie widać, ale naprawdę wyglądała jak jakiś wielki owoc 😉

      • Z tego wniosek, że Twój aparat w cieniu balansuje biel „na ponuro”. 😉
        Krzyżak łąkowy zawsze tak trzyma mordkę, żeby jakiś tam człowiek nie mógł jej sfocić, więc nie ma co nie być zadowolonym, to po prostu normalka. 🙂 A co do ciąży, może i masz rację. Szczerze mówiąc, na biologii pająków mało się znam, utrwaliło mi się tylko, że jak jest babie lato, to znaczy, że pełno maluchów lata na swoich niteczkach. Ale przecież mogą to być młode wszelkich innych rodzin, a nie konkretnie krzyżakowatych. 🙂

        • niby racja z tym babim latem – coś tu zatem się nie może zgadzać do końca ;-).

          Na Wiki tak piszą o ogrodowych: „Samica składa na jesień ( w Europie Środkowej we wrześniu lub październiku) około 100 jaj koloru jasnożółtego i otacza je złocistym oprzędem. Po złożeniu jaj z reguły ginie od mrozu na początku zimy. Na wiosnę – z reguły w maju – wykluwają się młode pająki. Jesienią osiągają wielkość ok. 4 mm i zimują wśród zeschłych liści, pod korą drzew itp. Dojrzałość osiągają w sierpniu następnego roku”

          Gdzieś indziej wyczytałem: „Toward the end of fall, the females will lay their last clutch of eggs, and then die at the first frost. The eggs can survive the winter (even withstanding freezing) due to the simplistic nature/chemistry of the eggs. The warmth of the spring will cause the eggs to mature, releasing a new generation of orb weavers.”

          Teoretycznie może to potwierdzać info na wiki. Ale zauwazyłem już, że w świecie braci mniejszych nic nie jest takie oczywiste. A diabeł zawsze tkwi w szczegółach ;-D

          A dzisiaj znalazłem innego krzyżaka, wyglądał jak nieco uschnięty owoc dzikiej róży. Ale łba za cholerę nie widziałem, tylko czubek odwłoka 😉

    • sądzisz? Teoretycznie krzyżaki żyją dwa lata – ta pani powinna właśnie dożywać ostatnich dni (bo dojrzałość osiągają chyba dopiero w drugim roku). Muszę poczytać o tym więcej, bo temat fascynujący 😉

      Twój kot chyba jednak – mimo wszystko – jest bardziej ruchliwy i mniej spęczniały niż ta tutaj ;-D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: