108 – Polski nosorożec

Muszę przyznać, że idąc do pracy mam głowę pełną rozmaitych oczekiwań. Marzę sobie – dla przykładu – że w końcu wszystkie problemy rozwiążą się same i zarazem nie zepsuje się wszystko, co tylko psuć się choćby potencjalnie może. W chwilach mniejszego optymizmu łudzę się, że znajdę bezpański milion dolarów w dobrze wypranych banknotach. Nigdy jednak nie spodziewałem się, że tuż pod drzwiami do biura natknę się na… nosorożca. A jednak 😉

108 - nosorożec

108 - nosorożec (8)

108 - nosorożec (5)

108 - nosorożec (7)

Nasz nosorożec to oczywiście rohatyniec nosorożec, jeden z największych europejskich chrząszczy i zarazem jedyny przedstawiciel podrodziny rohatyńcowatych w Polsce.

108 - nosorożec (3)

108 - nosorożec (4)

108 - nosorożec (6)

Rohatyniec nosorożec rośnie nawet do 40 mm wielkości. Imponujący róg wskazuje, iż jest to samiec. Na zdjęciu poniżej, dla zabawy, nanieśliśmy rozmiar klamry od zegarka, coby było widoczne, że drań do małych nie należy.

108 - nosorożec (2)

Rohatyńce nosorożce są podobno dość częstymi mieszkańcami pól (stert kompostowych) i parków, jednak spotkanie z nimi nie trafia się chyba aż tak często. My mieliśmy okazję stanąć z nim oko w róg po raz pierwszy. Jego rozmiar to zresztą spore utrudnienie przy fotografowaniu. Mimo, iż model był względnie cierpliwy i dopiero po paru minutach fotografowania uznał, że mu się nudzi ta cała zabawa, trudno było znaleźć na niego jakąś metodę. Nawet dzisiaj, z perspektywy czasu, mielibyśmy z tym spory kłopot.

Na zdjęciach widać samca, który jest większy od samiczki i ma róg 😉

Nazwa gatunkowa: rohatyniec nosorożec / rohatyniec garbarz (Oryctes nasicornis)

Rodzaj: 

Rodzina: Żukowate (Scarabaeidae) / Rohatyńcowate (Dynastinae)

Rząd / podrząd: chrząszcze (Coleoptera) 

Gromada: owady (Insecta) / uskrzydlone (Pterygota)

Typ / podtyp: stawonogi

Królestwo: zwierzęta

Data wykonania zdjęć: 3 – 07 – 2013

Lokalizacja:  Staw – Glinianka

Rozmiar zdjęć: 900 x 675 pix

Aparat: SX 20 IS

Advertisements

32 thoughts on “108 – Polski nosorożec

    • piękny, piękny… i przyznaję, że w tym przypadku więcej szczęścia niż rozumu ;-D. Ciekawe czy uda mi się go spotkać ponownie… wolałbym jednak nie 😉

  1. O rety, ale fart. 🙂 Też bym kiedyś chciała go spotkać, ale cóż, moje biuro położone jest w nieco mniej korzystnej lokalizacji. 😉
    A co do trudności z fotografowaniem tak wielkiego obiektu… święta prawda. 😉

    • no nie… znowu to brzydkie słowo na „f” ;-). Ale zaiste, fart i tyle. A dodam jeszcze, że początkowo wziąłem go za chrabąszcza majowego i gdyby nie impuls, nawet bym mu się nie przyjrzał ;-). Potem byłem długo zdziwiony ;-D. A biuro na wsi to fajna sprawa… rozważam w ogóle przeniesienie się z miasta w plenery ;-D

      • My tu po polsku komentujemy, nie w języku naszych zalamanczowych przyjaciół. 😉
        No co Ty, chrabąszcze majowe są owłosione i nie mają rogów. Ani jednego. 😀
        Tak przy okazji, chciałam zapytać, dlaczego na innych blogach komentujesz stare (sprzed tygodnia albo i dwóch) wpisy, zamiast aktualnych? Ja już przeważnie nie pamiętam, czego rzecz dotyczy, no i żeby się nie powtarzać, muszę wnikliwie przeczytać poprzednie komcie, łeee, i w ogóle same problemy z tym są. 😉

        • z braku czasu porobiły mi się gigantyczne zaległości blogowe, a w readerze wyświetlają mi się wpisy od najstarszych ;-). W ten sposób nic nie ronię, ale od dawna już nie jestem na bieżąco ;-(. Podejrzewam, że nie prędko będę w stanie komentować aktualne rzeczy bo trochę jestem jakby przywalony wszystkim 😉

          A co do chrabąszczy – roga nie od razu zauważyłem, głównie rzuciła mi się w oczy skorupa, a ta z pewnej perspektywy wygląda zwyczajnie. No i majowych jest wszędzie pełno, więc one są w moim przypadku pierwszym strzałem…

          • Co do komentowania, proponowałabym, żebyś po prostu kliknął na tytuł bloga, w trzy sekundy przejrzał całość ostatnich wpisów i zobaczył co Cię interesuje (bo na pewno nie wszystko ;)) i skomentował od góry (tyle, na ile masz akurat czas :)). W ten sposób od razu będziesz miał z głowy całe opóźnienie. 😉
            A wiesz, że majowego nigdy nie widziałam? Za to w domu dały mi się kiedys we znaki guniaki czerwczyki, ciut późniejsze, podobne i tak samo upierdliwe. 😉

            • no tak… ale w chwili obecnej mam około 400 zaległych wpisów ;-). Gdybym poświęcał dziennie kwadrans to pewnie bym się z tym jakoś wyrobił, ale chwilowo daję radę dwa-trzy razy w tygodniu… A oglądam i komentuję nie tylko blogi fotograficzne – także literacki i ogólne publicystyczne. Zapoznanie się z niektórymi wpisami to kupa czasu ;-(. Postaram się jednak nadrobić przynajmniej Twoje, aby być na bieżąco z Twoimi muszkami ;-). Od czegoś trzeba zacząć, no nie?

              Majowe chrabąszcze są dziwne… sprawiają wrażenie jakby ich projekt nie był do końca przemyślany ;-). Cholernie niezgrabne i w ogóle… Nawet nie wiem czy kiedykolwiek je fotografowałem. Potrafią dranie tak człowieka w głowę trafić, że gwiazdy widać ;-). Latają jak pijane ;-D

              • Wiesz, jesli o mnie chodzi, to się nie pogniewam, gdy komentarzowo olejesz starsze wpisy. 😉 I w ogóle na Twoim miejscu bym te 400 sztuk zaległości (o rety!) pominęła, ograniczając jednocześnie wszelkie subskrypcje. Jak się nie ma czasu, to się nie ma, no cóż, wysoka kultura może poczekać, aż potomstwo nieco podrośnie i w ogóle. 🙂
                Może kiedyś trafią mi się te majowe, to musi być niezła zabawa. 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: