101 – Jak skrzypiał skrzyp czyli od zera do bohatera

Życie polega na ciągłym zapewnianiu sobie coraz to nowych wrażeń. I tak, dzisiaj, po raz pierwszy odkąd sięgamy pamięcią, uzyskaliśmy unikalną możliwość odbycia kuligu w pierwszy dzień kwietnia, czyli na Wielkanoc. Być może kiedyś, rzucając w siebie śnieżkami z okazji rocznicy Powstania Warszawskiego będziemy ten dzień wspominali z sentymentem ;-). Tymczasem, korzystając z braku okazji, udaliśmy się na polowanie na roślinki – jak na wiosnę przystało. Z uwagi na grubą warstwę śniegu (na oko minimum 10 cm), skierowaliśmy swoje kroki ku dyskowemu archiwum. Pierwszy chwast jaki udało się nam upolować w zeszłym roku, jeszcze w marcu, już sobie wisi. Drugi pod obiektyw napatoczył się skrzyp. W kwietniu 2012 skrzypy dopiero nieśmiało wyglądały na świat, ale szybko nadrobiły zaległości.

skrzyp polny 11-04-12

skrzyp polny 11-04-12 b

Kolejne zdjęcia wykonaliśmy prawie dwa tygodnie później.

skrzyp polny 22-04-12

skrzyp polny 22-04-12 b

skrzyp polny 22-04-12 c

Ale, co ciekawe, nawet wtedy zdarzały się jeszcze ledwo co kiełkujące, charakterystyczne kopułki:

skrzyp polny 22-04-12 d

I jeszcze jeden przeskok. Tym razem zaledwie dwudniowy.

skrzyp polny 23-04-12

skrzyp polny 23-04-12 b

skrzyp polny 23-04-12 c

Nasz bohater to zapewne skrzyp polny, ale nie mamy pewności. Może też być to wariant łąkowy. Lub jeszcze inny. Fotografie robiliśmy w kilku miejscach, więc przedstawiają różnych przedstawicieli.

Nazwa gatunkowa: 

Rodzaj: Equisetum L.

Rodzina: skrzypowate (Equisetaceae)

Rząd / podrząd: skrzypowce (Equisetales)

Gromada: skrzypy (Equisetophyta, Sphenophyta)

Typ / podtyp:  

Królestwo: rośliny (Archaeplastida)

Data wykonania zdjęć: 11; 22; 23 – 04 – 2012

Lokalizacja:  Staw – Glinianka oraz Zgierz – Nadtorze 

Rozmiar zdjęć: 900 x 675 pix

Aparat: SX 20 IS [lampa zewnętrzna Metz-50]

Advertisements

20 thoughts on “101 – Jak skrzypiał skrzyp czyli od zera do bohatera

    • krety dokopały się do rur z ciepłą wodą i lulają sobie przytulone do nich ;-). A gdyby z ziemi coś wychodziło, to i tak byśmy nie zauważyli… ;-(

  1. Tyle kasy przeznaczamy na walkę z globalnym ociepleniem, że w końcu nasze wysiłki zaczęły procentować. A jak tak dalej pójdzie, to może i faktycznie w sierpniu porzucamy się śnieżkami. 😀
    Fajne są skrzypy. Tyle razy je widywałam i fotografowałam, a nie zauważyłam, że one mają coś, co zupełnie przypomina kwiatki. 🙂

    • no, ja przyznaję, że tylko kilka razy się nad nimi pochyliłem. Chyba jednak preferuję owady ;-). Ale w tym roku… o ile zima pozwoli… spróbuję do tematu wrócić ;-D

          • Aha, w sensie. Do fotografowania roślin w większym planie używam z reguły największej możliwej dziury, albo tej zaraz po niej. 🙂
            Wybór przesłony w makro uzależniamy od wielkości obiektu, tak, żeby tełko było słusznie rozmyte. 😉 A poza tym sprzątamy trawki zasłaniające obiekt i staramy się focić z jak najniższej pozycji, bo obiektyw skierowany w ziemię to nie jest to. 🙂

            • dzięki za rady, brzmią sensownie. Przyznaję, że nigdy nie modyfikowałem do tej pory tła. Może raz lub dwa zdarzyło mi się nagiąć jakąś trawkę z owadem do ziemi (mam nawet takie zdjęcie kwietnika, ale się go wstydzę, hehe), poza tym nic nie zmieniam. Nie traktuję tego jako jakiegoś paradygmatu, po prostu jakoś tak mam zakodowane w głowie. Ale postaram się zwrócić większą uwagę na tło.

              z przesłoną w makro to jest tak, że ona chyba nigdy nie jest zbyt duża – tzn. najmniejszy otwór jest zwykle bardziej uniwersalny niż każdy mniejszy bo daje większą GO. Na ogół i tak zbyt małą ;-(

              • Co do tła, chodziło mi przede wszystkim o to, żeby nic obiektu nie zasłaniało z przodu (jak na 3. zdjęciu). Ale to co z tyłu jest niemal tak samo ważne. Kadrując zdjęcie dobrze jest spojrzeć co się tam znajduje i stosownie do sytuacji zadziałać (albo i nie, jeśli robaczek nie pozwala ;). Czasem trzeba coś odgiąć lub nawet urwać, a czasem wystarczy lekka zmiana kąta fotografowania.
                Ideałem makro jest pokazać obiekt na rozmytym tle (=z tego tła wyodrębniony). Naprawdę sądzisz, że na Twoich zdjęciach skrzypu (tych z szerszym planem) GO jest zbyt mała? Przecież pół łąki tam widać. 😉 GO jest bezpośrednio zależna od długości ogniskowej, czyli od użytego zooma. Jeśli zoomujesz nieznacznie (a tak jest przy fotografowaniu większych fragmentów roślin lub b.dużych owadów), powinieneś zjechać z liczbą przesłony, im będzie mniejsza tym lepiej. 🙂

                • to bardzo użyteczne rady – przyznaję, że umknęło mi iż oddalenie się od obiektu powinno wymusić zmianę przesłony. Działam właściwie z przyzwyczajenia… W pewnym sensie sprawa z GO jest prostsza w temacie owadów. Bo tam GO jest zawsze zbyt mała ;-). Tutaj, rzeczywiście, wygląda to inaczej. Szkoda, że muszę poczekać na prawdziwą wiosnę aby to przetestować, ale myślę, że w tym roku pomęczę jakieś kwiatki ;-D

                  • Co do owadów, też nie zawsze. Spora ważka (ujęta w całości) również wymaga zmniejszenia liczby przesłony, szczególnie gdy tło nie jest zbytnio oddalone (na przykład kiedy siedzi sobie wśród wysokich traw). 🙂
                    Mało masz doświadczeń z fotografowaniem roślin, to wszystko dlatego. 😉
                    Aha, jeszcze jedno, tak gdyby co. Przy foceniu roślin NIGDY nie używamy lampy!

                    • Nie, a w każdym razie nie przede wszystkim. Chodzi o naturalny światłocień. Roślina to duży obiekt i światłocień jest niezbędny do wywołania efektu 3D. Z tego wzgledu nie należy też na przykład fotografować zgodnie z padaniem promieni słonecznych.

                    • dzięki, kolejna dobra rada. Z tego na pewno skorzystam. Roślina jest na ogół cierpliwa i pozwala się dobrze ustawić ;-D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: