092 – Vespidae. The Bunkier

Dzisiaj kolejna z „osich” publikacji. Tym razem mamy kilka ujęć z gniazda os, które nazywamy po prostu bunkrem. Zostało ono ulokowane w pęknięciu betonowej nawierzchni, w umiarkowanie ruchliwej części zakładu przemysłowego. Są to chronologicznie wcześniejsze zdjęcia niż te z poprzedniego postu.

92 - vespidae bunkier (3)

Cóż, powyższe zdjęcie jest bardzo dobrym kadrem symbolizcnym, bowiem takie właśnie duchy są najczęściej uzyskiwanym efektem pracy ;-). Osy lubią latać. I robią to szybko. Ale, na szczęście, zdarzają się także zdjęcia umiarkowanie ostre ;-). Żylety nie zaliczyliśmy ani jednej…

92 - vespidae bunkier (4)

92 - vespidae bunkier (2)

92 - vespidae bunkier

Na koniec jeszcze parę informacji o tym gnieździe i okolicznościach wykonania zdjęć. Gniazdo, jako już zostało powiedziane, osy ulokowały w betonowej drodze. Teoretycznie taka lokalizacja ma mnóstwo zalet, jak choćby tę, że zapewnia solidny dach i równie solidne ściany.

Ma jednak także wady: przy każdym deszczu woda spływająca po utwardzonym placu wlewała się prosto do gniazda os. Co ciekawe, żadna z nawet najbardziej katastrofalnych ulew (a parę się takich wydarzyło w roku pańskim 2012) nie wyeliminowała gniazda. Kiedy pogoda się poprawiała, osy natychmiast rozpoczynały naprawę gniazda. Czy ich populacja zmalała w międzyczasie? Tego nie wiemy, ale wnosząc po aktywności: nie. Albo bardzo szybko osy nadrobiły straty.

92 - vespidae bunkier (5)

92 - vespidae bunkier (6)

Na powyższych dwóch zdjęciach widać nieco szersze otoczenie gniazda. Nie jest to ekologiczne mieszkanko ewidentnie. Gniazdko to ulokowane zostało około stu metrów od zbiornika wodnego (może z hakiem), a tym samym około stu metrów od wspomnianego poprzednio gniazda w wale ziemnym. To ciekawe: ten sam gatunek os, w praktycznie tych samych warunkach przyrodniczych, potrafi zająć i wykorzystać dwa zupełnie różne siedliska. Zająć, bowiem ani gniazdo ziemne, ani tym bardziej betonowe, nie zostały wykonane siłami rojów os.

Mamy jeszcze kilka amatorskich filmików z sesji – pojawią się za jakąś chwilę, wtedy też, korzystając z okazji, pociągniemy temat zachowania os, ale warto wspomnieć, że ta wizyta u os dachowych również nie wiązała się z żadnymi stratami własnymi 😉

Nazwa gatunkowa: Osa dachowa (Paravespula germanica)

Rodzaj:  Osa (Vespula)

Rodzina: Osowate (Vespidae)

Rząd / podrząd:  Błonkoskrzydłe (Hymenoptera) / Żądłówki (Aculeata)

Gromada: owady (Insecta)

Typ: stawonogi

Królestwo:
zwierzęta

Data wykonania zdjęć: 23 / 24 – 07 – 2012

Lokalizacja: Staw – Glinianka

Rozmiar zdjęć:
900 x 675 pix

Aparat: SX 20 IS + Lampa Metz 50

Reklamy

17 thoughts on “092 – Vespidae. The Bunkier

  1. Ostatnie zdjęcie bardzo mi się podoba, a to za sprawą zmyłkowości proporcji. Na pierwszy rzut oka (a i na kolejny też) wydaje mi się, że kawał przestrzeni tu widać… no i następuje zaskoczenie, bo osa powinna być z dziesięć razy mniejsza niż jest. 😉

    • cwana sztuczka z obiektywem ;-). Podobne rozwiązanie zastosowałem tutaj https://oczywoczy.wordpress.com/2013/01/05/084-wazka-po-przeobrazeniu-volume-2/ na zdjęciach z ważką siedzącą na pieńku (jedne z ostatnich fot, nad detalami skrzydeł). Zresztą, sztuczka to zbyt mocne słowo. Tak po prostu działa tryb supermakro w moim aparacie. W jednym i drugim przypadku zdjęcia były robione z odległości ok 10 centymetrów, może nawet mniej. Obiektyw w tym trybie strasznie przerysowuje kadry i mocno zaburza proporcje. Ale ma to swój urok ;-). Czasami takie ujęcia są po prostu ciekawym (mam nadzieję) uzupełnienie dla klasycznych zdjęć bo pozwalają połączyć zalety makro i szerokich kadrów.

  2. A może mają jakieś zabezpieczenie (drzwi, śluzę lub coś w tym stylu), że woda im się nie wlewa do gniazda… Bo to przecież za przeproszeniem szlag by mógł takie osy trafić, gdyby po każdej ulewie musiały naprawiać gniazdo… 😉

    • a jest to ciekawy problem – fajnie, że go podniosłeś. Zastanawiałem się, czy nie budują jednak jakiejś śluzy. Nie byłoby to aż takie dziwne, wszak owady znają podobne rozwiązania. Np. termity potrafią zamurować (dosłownie) komorę z królową w przypadku ataku mrówek. Pszczoły mogą uszczelniać konstrukcje woskiem. Może i osy mają jakieś rozwiązanie, zwłaszcza że przecież potrafią przerabiać drewno na rodzaj masy papierowej, która zmieszana z ich śliną (załóżmy, że jest to ślina) ma dość ciekawe właściwości. Zapewne innym rozwiązaniem, też przecież szeroko stosowanym przez owady kopiące norki, jest lokowanie strategicznych komór nad korytarzami zalewowymi.

  3. Owady są cwane, pod ziemia jest wiele korytarzy tworzonych przez krety i gryzonie, wystarczy, że ta wyrwa w której znajduje się gniazdo jest połączona z takim właśnie korytarzem, wtedy potop im nie grozi 🙂 Taka moja nieco naciągana teoria 😉

      • Osy, budujące gniazda podziemne, tworzą je w taki sam sposób, jak te, robiące je na drzewach, czy na poddaszach, a więc z masy papierowej w kulistej formie, bez jakichś rozgałęziających się korytarzy. Prowadzi do niego tylko jeden tunel, zaś otwór wejściowy znajduje się na samym dole, tak samo jak w przypadku naziemnych budowli. Samo gniazdo jest dość wytrzymałe na wilgoć, choć pewnie jakiś duży potop nieźle dał by się im we znaki 🙂

        • pytanie brzmi, czy dostęp do tego gniazda jest prosty, tzn. czy ten tunel rzeczywiście jest zwyczajną drogą czy jakoś dodatkowo się wije? W przypadku betonu zapewne decydujący okazał się przypadek, czyli na ile popękany był materiał, kiedy królowa go przejęła 😉

          a nie wiesz może, czy osy potrafią jakoś „na szybko” zamurowywać wejścia do swoich gniazd?

          • Tunel biegnie prosto na sam dół, jedynie na na dole jest lekki zakręt ku górze, do wejścia. Wewnątrz tego betonu musiała być wystarczająco duża przestrzeń, by ulokować gniazdo i pewnie dlatego królowa zdecydowała się na takie… niezwykłe rozwiązanie 😉 Nigdy nie słyszałem, by osy społeczne bawiły się w zamurowywanie wejść. Jedynie u os samotnych się tak dzieje, ale głównie dlatego, że sporo pasożytów gniazdowych się przy nich czai 😉

            • cóż, to rozwiązuje tajemnicę… 😉

              w tym roku sprawdzę, czy jakaś królowa wybierze to samo miejsce… szkoda, że nie będzie mi dane podejrzeć wnętrza konstrukcji, wtedy by już wszystkie wątpliwości zostały rozwiane.

  4. Zmyślne stworzenia z tych os. Ja wolę jednak oglądać je na zdjęciach, dwa razy miałam bliskie spotkanie z osą, w tym raz w sytuacji gdy chciałam wypuścić jedną za okno czyli zwrócić jej wolność. Od tamtej pory unikam jak mogę.

    • ja mam szczęście ;-). Mimo bardzo intensywnych spotkań z nimi nie zostałem jeszcze potraktowany wrogo… zobaczymy czy ten rok będzie równie sprzyjający 😉

  5. Pingback: 093 – [wideo] Vespidae. The Bunkier | Oczy W Oczy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: