081 – Kopciuszek

Na ogół staramy się nie ośmieszać – w sensie: nie bardziej niż uznaliśmy to za stosowne – i nie upokarzamy się poprzez publikacje ptasich zdjęć. O ile makro nam wychodzi jeszcze przeciętnie, to ptaki na ogół dramatycznie. Ale, z drugiej strony, Oczy w Oczy służą przecież nie chwaleniu się wybitnym warsztatem fotograficznym (którego nie posiadamy), mają natomiast stanowić zapis spotkań z różnymi przejawami przyrody. Stąd, dzisiaj odświeżamy ptasią strefę ;-). Padło na kopciuszka.

kopciuszek 13-06-12 (2)

W ramach nowych porządków, resztę zdjęć prezentujemy w nico innej niż zwykle formie 😉

Na zdjęciach widać, niestety, że kopciuszek pozował w kiepskich warunkach oświetleniowych. To swego rodzaju reguła: pierwsze spotkania z ciekawymi zwierzakami (a oba warunki są tutaj spełnione) odbywają się – w naszym przypadku – w szarówce, bez słońca itd. Tym razem nie padał deszcz, więc jest ogólnie ok 😉

Nie mam pewności co do pełnej identyfikacji. Z pewnością jest to samczyk kopciuszka zwyczajnego (Phoenicurus ochruros), ale te występują w kilku odmianach, m.in. Phoenicurus ochruros gibraltariensis. Właśnie ku temu podgatunkowi byśmy się przychylili, o ile zdjęcia udostępnione przez wujka Googla nie kłamią.

Nazwa gatunkowa: Kopciuszek zwyczajny (Phoenicurus ochruros)

Rodzaj:  Kopciuszek (Phoenicurus)

Rodzina: Muchołówkowate (Muscicapidae)

Rząd / podrząd:  Wróblowe (Passeriformes)

Gromada: ptaki (Aves)

Typ: strunowce

Królestwo:
zwierzęta

Data wykonania zdjęć: 13 – 06 – 2012

Lokalizacja: Staw – Glinianka

Rozmiar zdjęć:
900 x 675 pix

Aparat: SX 20 IS

Reklamy

16 thoughts on “081 – Kopciuszek

  1. Aż tak bym nie narzekała, gdybym zrobiła takie fotki kopciuszkowi, to bym była całkiem zadowolona. 🙂 Ech, cóż, najpierw trzeba go spotkać…
    To czerwone tełko co prawda nie jest porywające, ale cóż, miejsca spotkań czlowiek sobie nie wybiera. 😉

    • no fakt, nie jest to aż taki częsty gość jak by się chciało ;-). Jestem o tyle zadowolony, że złapałem go na otwartym terenie, pozwolił się zbliżyć na około 4 – 5 metrów i dał sobie zrobić więcej niż jedno zdjęcie ;-).

        • no, był odważny ;-). Tylko skakał po tej pryzmie drewna – raz był u góry, raz na dole, raz z jednej strony, raz z drugiej… Mimo to pozwolił się obejść praktycznie dookoła nim uciekł – przeleciał kilkanaście metrów na tą czerwoną wiatę właśnie ;-). W sumie to dał się podejść nieco bliżej niż wynosi moja średnia dla pliszek, które są wyjątkowo towarzyskie 😉

  2. O, a u mnie w ogrodzie albo gdzieś nieopodal poprzedniego roku było ich bez liku, już mnie nudzić zaczęły od tego ich klekotania 😉 Ale sympatyczne są, z której strony na nich nie patrzeć 😉

  3. Nie bądź skromny, bo najważniejsza w tym podglądaniu jest pasja, a tej Darku Ci nie brakuje. Może dlatego ten powyżej oraz inne pozwalają się fotografować.

    • dzięki za miłe słowa ;-). A że są bardzo miłe, to tym bardziej nie rozumiem czemu znowu wylądowałeś w spamie… eh, ten wordpress… ;-(. Pasji faktycznie nie brakuje, ale nauczony jestem, że każda pasja musi prędzej czy później dać wymierne efekty, niekoniecznie finansowe rzecz jasna. Pasja, która nie przekłada się na umiejętność robienia czegoś dobrze jest po prostu zabawą, a dorosłym ludziom zabawa ponoć nie przystoi 😉

  4. Eee…nie jest tak źle, jak sobie przypomnę swojego pierwszego kopciuszka, to Twój wyszedł pierwsza klasa 🙂
    Podgatunkami sobie głowy nie zaprzątaj, Phoenicurus ochruros wystarczy, ale jeśli się bardzo upierasz, to u nas występuje gibraltariensis 🙂

    Ps. Podoba mi się taka forma prezentacji zdjęć 🙂

    • mlaskacz? Dość… niezwykłe miano ;-). Domyślam się, że ma to związek z jego odgłosami? Nie miałem przyjemności słyszeć śpiewu kopciuszka…

  5. cytat: Oczy w Oczy służą przecież nie chwaleniu się wybitnym warsztatem fotograficznym (którego nie posiadamy) Taaaak, oczywiście, a zdjęcia robiły krasnoludki 😉 Nie będę się o makro wypowiadał bo to nie moje zainteresowania ale robaczki ładnie się prezentują. Natomiast kopciuszek bardzo mnie zaintrygował. Domyślałem się że czerwone tło jest antropogenicznego pochodzenia ale wyglądało interesująco w połączeniu z wałkiem drewna, tym bardziej że kopciuszki bardzo często korzystają z budynków gospodarczych. Czar trochę prysnął gdy zobaczyłem ostatnie zdjęcie i wyjaśniło się czym jest to intrygujące mnie tło.

    • czerwone tło to ściana hali magazynowej, więc bardzo post-homosapiens ;-). Niestety, ciężko utrzymać czar do końca ;-D. Dzięki za miłe słowa, w makro jesteśmy jednak greenhornami i ciągle jeszcze nie do końca wiemy jak się to gryzie 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: