079 – Wizyta u klecanek

W tym roku mieliśmy przyjemność po raz pierwszy wypatrzyć klecankę. Pofarciło się – trafiliśmy od razu na królową budującą nowe gniazdo. Do tamtej pani jeszcze wrócimy, ale tymczasem chcieliśmy się pochwalić upolowaniem zupełnie innego gniazda klecanek. Gniazda intensywnie zasiedlonego przez klecanki, o czym warto dodać.

Ciekawe w tym gnieździe jest, między innymi, jedno: jego lokalizacja. Ale ten fakt ujawnimy dopiero pod koniec wpisu ;-). Zacznijmy od przedstawienia bohaterów. Oto klecanka we własnej osobie. I garść jej towarzyszek.

 

Jak widać, w gnieździe panuje całkiem niezły tłok. Trochę to utrudnia robienie zdjęć, bo na dobrą sprawę nie wiadomo na którym obiekcie się skoncentrować. Na szczęście klecanki są bardzo przyjacielskimi stworzeniami. Wykazały ogromną cierpliwość w trakcie sesji fotograficznej. Nie atakowały, nie próbowały nawet odganiać. W sumie to i flesz im chyba nie przeszkadzał…

Kolonia klecanek radziła sobie bardzo dobrze przez cały rok. Tym razem także udało się nam ją odkryć jeszcze w fazie wstępnej – pewnie wrzucimy kiedyś post ukazujący nieco mniejszy tłok i nieco mniej rozbudowaną strukturę ;-).

Ten rok w ogóle był dla nas bardzo osowaty – przedstawiciele tej rodziny (tudzież inne błonkoskrzydłe) stanowią sporą część naszych fotoarchiwów. Mamy nadzieję, że w przyszłym roku będziemy w stanie podjąć obserwację, może na nieco lepszym poziomie.

Teraz szczegóły dotyczące miejscówki. Oto bowiem klecanki założyły kolonię w… hydrancie ;-).

Nie da się ukryć, że jest to dość ciemne miejsce i bez wspomagania lampowego nie byłoby szans zrobić zdjęcia. Oczywiście musieliśmy się pożegnać z lampą zewnętrzną. Hydrant postawił przed nami zupełnie nowe wyzwanie i wymusił skorzystanie z lampy wbudowanej i zaimprowizowanego dyfuzora. Efekty nie są powalające, ale coś tam widać, więc nie jest źle. Do przyszłego roku postaramy się wymyślić jakiś sensowniejszy zestaw… pytanie brzmi, czy klecanki wrócą do hydrantu?

Aha: dodać możemy, że hydrant jest jak najbardziej sprawny i ulokowany we względnie ruchliwym miejscu. Klecanki miały spore szczęście, że nie pojawiła się potrzeba jego użycia…

Nazwa gatunkowa: Klecanka pospolita (Polistes dominulus)

Rodzaj:  Klecanka (Polistes)

Rodzina: Osowate (Vespidae)

Rząd / podrząd: błonkoskrzydłe (Hymenoptera)

Gromada:
owady

Typ: stawonogi

Królestwo:
zwierzęta

Data wykonania zdjęć: 11 – 08 – 2012

Lokalizacja: Staw – Glinianka

Rozmiar zdjęć:
900 x 675 pix

Aparat: SX 20 IS [lampa wbudowana plus coś w rodzaju dyfuzora]

Reklamy

31 thoughts on “079 – Wizyta u klecanek

  1. Dobrze, że pożaru żadnego w okolicy nie było…bo by miały przechlapane 😉
    Jedną klecankę i ja w tym roku upolowałem, może pokażę…jak się do niej dokopię 😉

  2. Pingback: Summa summarum, czyli co najgłośniej piszczało w pierwszej setce ;-) | Oczy W Oczy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: