078 – Kidnapper czyli Taszczyn pszczeli przyłapany w akcji

W tym roku udało się nam złapać w obiektyw owada, którego bardzo, ale to bardzo chcieliśmy usidlić. Sesja była bardzo krótka, raptem pięć zdjęć, bowiem nasz bohater, taszczyn pszczeli był akurat dość mocno zajęty i – mówiąc krótko – się mu śpieszyło. Mamy nadzieję w przyszłym roku trafić go jeszcze raz, może niekoniecznie tego samego osobnika rzecz jasna, ale póki co, starczyć nam musi ta zajawka. Jako mówią: pierwsze taszczyny za płoty…

Natrafiliśmy na całą kolonię taszczynów… na chodniku miejskim, tuż obok dość ruchliwej drogi. Płyty chodnikowe, a konkretnie fugi pomiędzy nimi, usiane były specyficznymi kopczykami i co i rusz w okolicy pojawiał się charakterystyczny owad. Tylko raz udało się nam skorzystać ze znaleziska, tylko raz przyszliśmy z aparatem, a była to już chyba końcówka taszczynowego sezonu. Niestety, aparat wywołał niezdrowe poruszenie wśród okolicznej ludności (z większością nie chcielibyście mieć do czynienia, choćby przelotnie), więc dla dobra taszczynów i naszego własnego, skróciliśmy sesję do minimum. Zresztą, taszczyn też nie okazał się wdzięcznym modelem.

Tutaj widać jeszcze jak kopie norkę:

A tu już jest w środku.

Dzisiejszy wpis nieco oszukany, za co przepraszamy. W przyszłym roku poprawimy się ;-).

Taszczyny należą do rodziny grzebaczowatych. Ich cechą szczególną jest to, że karmią one swoje larwy upolowanymi, sparaliżowanymi owadami. Taszczyn widoczny na pierwszym zdjęciu wyłapuje w tym celu pszczoły i znosi je do wydrążonej wcześniej jamki. Przeciętnie, aby wykarmić jedną larwę, taszczyn potrzebuje zgromadzić nie mniej niż trzy pszczoły, które są – niestety – żywcem zjadane przez jego potomka. Szczęście w nieszczęściu jest takie, że proces trwa krótko: ledwo parę dni.

Taszczyn paraliżuje pszczoły (tutaj prawdopodobnie jakąś samotnicę) i leci z nimi do jamki trzymając je w charakterystyczny sposób. Co jakiś czas zdarza mu się wylądować na odpoczynek, ale my akurat wypatrzyliśmy jakiegoś bardzo silnego osobnika, który zanim przysiadł na ziemi (na całe dwie sekundy) przez dobre pół minuty unosił się w powietrzu (jak bzyg). Zapewne oceniał co mamy do jego łupu i czy warto zaryzykować jego zdeponowanie w skarbcu. W końcu zapadła decyzja pozytywna. Odkopanie jamki, wepchnięcie pszczoły i zakopanie jamki to dla niego kilka sekund. Odsuwając ziemię taszczyn wykonuje tak szybkie ruchy, że aż pojedyncze fazy tej czynności są niewidoczne.

Nazwa gatunkowa: Taszczyn pszczeli (Philanthus triangulum)

Rodzaj:  Philantus

Rodzina: grzebaczowate (Sphecidae)

Rząd / podrząd: błonkoskrzydłe (Hymenoptera)

Gromada:
owady

Typ: stawonogi

Królestwo:
zwierzęta

Data wykonania zdjęć: 12 – 08 – 2012

Rozmiar zdjęć:
900 x 675 pix

Aparat: SX 20 IS [lampa zewnętrzna Metz-50]

Reklamy

11 thoughts on “078 – Kidnapper czyli Taszczyn pszczeli przyłapany w akcji

  1. Nieźle się Wam trafiło. 🙂 Często je w okolicy spotykam, ale jeszcze nigdy w takiej sytuacji.
    Jak widać, taszczyny wybredne nie są co do lokalizacji norek, ani bym się nie spodziewała. Będę teraz gapić się pod nogi jeszcze bardziej niż dotychczas. 😉

    • często? To pozazdrościć ;-). Nam się trafiło praktycznie raz – to znaczy w jednym miejscu, choć w tym akurat miejscu jest / było ich sporo. Ale choć się intensywnie rozglądamy, nie trafiliśmy na nie nigdzie indziej ;-).

  2. Często spotykam miedzy płytami takie kopczyki, a i oso podobne owady je kopiące również, ale czy to taszczyny, tego nie wiem, bo się nie znam 😉
    Teraz na pewno baczniej im się będę przyglądał 🙂

    • przyglądaj się, przyglądaj… 😉
      fajne rzeczy się dzieją pod nogami, czasami… ;-D
      podejrzewam, że część kopczyków może być innego pochodzenia, nie tylko taszczyny korzystają z dobrodziejstw „wielkiej płyty” 😉

  3. Muszę przyznać, że trochę zazdroszczę ujęcia taszczyna z ofiarą, tego typu właśnie bardzo by mi się przydało. W ogóle, taszczyny bardzo ciekawe owady, w przeszłości zdarzało mi się je nie raz obserwować, a teraz w przyszłym roku może jakiś w końcu mi za pozuje 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: