073 – Dawno temu w trawie

W wysokich, wybujałych trawach łąkowych niejedna tajemnica zostaje skonsumowana nim ujrzy światło słońca. Nam udało się jednak rzucić odrobinę owego światła – tudzież światła flesza – na podejrzane konszachty pomiędzy dwoma szarańczakami.

Nie mam pojęcia co pomiędzy nimi się działo. Na pierwszy rzut oka widzimy tutaj podejrzane zainteresowanie jednego osobnika tylną częścią ciała (tak zwanym tyłeczkiem) drugiego. Komentarz byłby zbędny, gdyby nie fakt, że jest to zainteresowanie… bardzo ogólne.

No bo ile można siedzieć, gapić się na czyiś tyłek i nic z tym nie robić?

Rzadko się zajmujemy szarańczakami. Te tutaj upolowaliśmy w trakcie czołgania się pośród traw i polowania na tygrzyki. Siedziały głęboko, mało do nich dochodziło światła, a doczepiona lampa błyskowa – z przyczyn niewiadomych – nie do końca sprawdza się w gęstwinach ;-). Gdyby poświeciło słoneczko, obrazki byłby z pewnością bardziej romantyczne, ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma ;-).

Co do identyfikacji – jesteśmy niemal pewni, że to rodzina szarańczowate i na dziś dzień nie czujemy się na siłach zagłębiać w niuanse rodzajowe. Aczkolwiek, gdybyśmy jednak byli dość szaleni aby to czynić, to pewnie stawialibyśmy na jakiegoś chorthippusa (po lewej samiec, po prawej samiczka).

Aha, przy okazji pytanie dla dociekliwych: czy czegoś Wam na powyższych zdjęciach nie brakuje? 😉

Nazwa gatunkowa: 

Rodzaj:  

Rodzina: szarańczowate (Arcididae)

Rząd / podrząd: prostoskrzydłe (Orthoptera)

Gromada:
owady

Typ: stawonogi

Królestwo:
zwierzęta

Data wykonania zdjęć: 9 – 09 – 2012

Rozmiar zdjęć:
900 x 675 pix

Aparat: SX 20 IS [lampa zewnętrzna Metz-50]

Reklamy

12 thoughts on “073 – Dawno temu w trawie

    • hmm… niby tak, ale z drugiej strony, u Bellmana, samce są ukazane na ogół jako jaśniejsze, z wyraźniejszym rysunkiem. Przynajmniej w tym obrębie systematycznym. Jednak nie upieram się, bo jako rzekłem nie mam pojęcia o co w tych draniach chodzi 😉

      a przy okazji – wiesz może jak można wyjaśnić kwestię odnóży?

  1. Kolory, odcienie i takie tam mają u koników małe znaczenie. Bardziej liczą się cechy anatomiczne, na przyklad długość skrzydeł w stosunku do długości odwłoka i różne inne niuanse, które tylko spec dostrzeże.
    Odnóża? Hmm… albo inwalidztwo, albo mutacja. 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: