069 – Ważka przy posiłku, volume 1

W zeszłym roku szczytem szczęścia dla nas było zrobienie dowolnego zdjęcia ważki. W tym roku postawiliśmy sobie poprzeczkę wyżej. Nie, wcale nie chodzi o zrobienie dobrego zdjęcia ważki – to będzie temat dopiero na przyszły rok ;-). Tym razem bardzo chcieliśmy upolować posilającą się ważkę. Udało się. Trzy razy. Zaczynamy od pierwszego takiego przypadku, zaraz na początku sezonu.

Faktem jest, że zdjęcia są takie sobie. Nie pamiętamy czemu nie udało się nic lepszego, pewnie z tego powodu co zawsze: wiatr, wiatr i wiatr. Akurat w miejscu, w którym najczęściej fotografujemy ważki wiatr jest na ogół dość silny, chyba że akurat wieje bardzo mocno. Lub zwala z nóg. Cóż, samo życie.

Inna sprawa, że scena była raczej dynamiczna. Ofiara chyba jeszcze nie do końca się poddała, a i po samej ważce widać, że była jakby nerwowa…

Nie wiemy co dokładnie upolowała, ale pewnie jakąś ochotkę lub coś zbliżonego. Z pewnością samca, wnosząc po piórach.

 

Co się zaś tyczy ważki, stawiamy na jakąś łątkę.

Nazwa gatunkowa: 

Rodzaj: Coenagrion sp.

Rodzina: Łątkowate (Coenagrionidae)

Rząd / podrząd: ważki (Odonata) / ważki równoskrzydłe (Zygoptera

Gromada: Owady

Typ / podtyp: stawonogi / szczękoczułkowce

Królestwo:
zwierzęta

Data wykonania zdjęć: 18 – 05 – 2012

Lokalizacja: Staw – Glinianka

Rozmiar zdjęć:
900 x 675 pix

Aparat: SX 20 IS

Reklamy

18 thoughts on “069 – Ważka przy posiłku, volume 1

  1. Co do ważki to się nie wypowiem, ale jej nieszczęsna ofiara wygląda mi na samca jednej z tych większych ochotek. Na pewno spożyła go razem ze skrzydłami, jak to ważki mają w zwyczaju. 😉

  2. Ważka to faktycznie któraś z łątek, która dokładnie trudno powiedzieć, w każdym razie gratuluje uchwycenia bardzo ciekawej scenki, ciekawie się obserwuje i fotografuje ważkę, która pożera zdobycz 🙂 Swoją drogą takie scenki dobrze jest też filmować 🙂

    • jak się człowiek przyzwyczai do pająków, które odżywiają się przez słomkę, to widok ważki de facto gryzącej, miażdżącej i połykającej ofiarę jest odkrywczy 😉

      a filmy powstały, nawet dwa, ale nie publikujemy bo kiepawe, z ręki robione ;-(

      • Przed wami jeszcze sporo takich odkryć. Ja nigdy nie zapomnę chwil, gdy obserwowałem ważki, które pożerały inne ważki. Ba, nie tylko to było widać, ale nawet słychać 🙂 Zdziwił bym się, jakbyście kręcili filmy ze statywem. I z ręki można dobre kręcić, trzeba tylko wyćwiczyć rękę i pewnie ją trzymać. Ja miesiąc temu filmowałem ważkę podczas pożerania zdobyczy. Póki co nie wstawiałem tego filmiku na YouTuba, ale niedługo pewnie to zrobię (razem z innymi ciekawymi 😉

        • statyw jak statyw, ale chyba niezły jest monopod – na ogół jednak nie chce mi się go nigdzie tachać, więc leży zapomniany w innej części galaktyki ;-). Jednak parę razy wykorzystywałem go do tego celu i choć filmiki ostatecznie nie okazały się warte oskara, to metodę mogę polecić 😉

          ważki jedzące ważki to kolejny z punktów programu, który chcemy zaliczyć ;-D. Nad naszym stawem ważek sporo, ale jeszcze nie zauważyliśmy, by na siebie polowały…

  3. Ciekawa scenka 🙂 Ja się mogę pochwalić, że kiedyś pewna ważka, którą skłoniłem by siadła na moim palcu, w pewnym momencie odleciała, ale po chwili wróciła na palec z upolowanym bzygiem, którego oczywiście skonsumowała na moich oczach 🙂 O ile pamiętam, to chyba nawet mam na to dowód 😉

    • wow, fajna przygoda, zazdroszczę 😉
      na razie na palce wchodzą nam tylko te ważki, które nie potrafią same uciec, o powracaniu do nas z łupem nie wspominając… 😉
      wrzuć koniecznie, to musi być fajne foto ;-D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: