018 – Żaba brunatna

Tak naprawdę, nie mamy pewności z którą żabą mieliśmy do czynienia. W grę wchodzi kilka gatunków, ale na szczęście, większość z nich zawrzeć można w ramach grupy żab brunatnych. Żaby brunatne to sztuczna jednostka systematyczna, ale tutaj się chyba nada jak znalazł ;-). Może z czasem ustalimy jaka dokładnie jest to żaba, ale… jeszcze nie teraz ;-).

Zacznijmy – klasycznie – od widoku ogólnego.

I przejdźmy do detali.

Z żabami bywa różnie, ale na ogół mają one w zwyczaju ucieczkę przed fotografami i innymi zagrożeniami ;-). Nim jednak ją podejmą, oceniają sytuację. Pierwszą taktyką obronną żaby jest udawanie, że jej tam nie ma. Czasami czynią to na tyle skutecznie, że faktycznie, można je przeoczyć. Dopiero kiedy ta metoda nie spełni oczekiwań, żaba daje dyla. Nasza była wyjątkowo odważna i z wielką cierpliwością znosiła przedłużającą się sesję…

Warto dodać jeszcze dwa detale. Po pierwsze, żaba została upolowana na występach gościnnych, mianowicie na Mazurach, w lesie iglastym, bardzo blisko dość dużego zbiornika wodnego. Po drugie, była to żaba niewielkich rozmiarów, co zapewne można wywnioskować z niektórych zdjęć: popatrzcie na mech, igiełki sosnowe i kilka innych detali: to naprawdę nie był żabi gigant…

I jeszcze notka systematyczna:

Nazwa gatunkowa: żaba z grupy brunatnych

Data wykonania zdjęć:  – 09 – 2011

Rodzina: żabowate (Ranidae)

Rząd / podrząd: płazy bezogonowe (Anura) / Neobatrachia

Gromada: płazy (Amphibia)

Typ / podtyp: strunowce / kręgowce

Królestwo: zwierzęta

Reklamy

11 thoughts on “018 – Żaba brunatna

    • ale wbrew pozorom nie jest łatwo je sfotografować. Niby duże i w miarę cierpliwe, ale jak się popatrzy na spokojnie, w domu, na zdjęcia, to ich skóra potrafi cuda ze światłem czynić 😉

      • Jak dla mnie, to podstawowa trudność polega na zdążeniu, zanim uciekną. 😉 Parę razy natknęłam się w swoich wędrówkach na żaby… no ale niestety, nie dały mi najmniejszych szans. Więc ani jednego zdjęcia nie mam. 😦

        • wstępem do sesji jest przekonanie żaby, żeby nie uciekała, co osiąga się losowo ;-). W praktyce, one rzeczywiście mają tendencję do udawania że ich tam nie ma. Jeśli nie robi się gwałtownych ruchów, to one czasami sobie po prostu siedzą i wyczekują. Ale, jako rzekłem, udaje się losowo. Podobno dobrze jest też mieć pod ręką księżniczkę, ale one są na wymarciu, jak mi się zdaje… i raczej nie nadawałyby się do czołgania po krzakach 😉

          • Póki co, to one wszystkie uciekały zanim je w ogóle zauważyłam. Moim zmysłom udawało się zarejestrować tylko skok i plusk. 😉
            Z księżniczkami faktycznie jest problem w dzisiejszych czasach. 😉

            • może za bardzo masz wyostrzone zmysły na… drobniejsze od żab owady ;-). Czasami tak jest, że jak się wypatruje czegoś maleńkiego, to wszystko co większe umyka ;-D. A z brakiem księżniczek to jeszcze może być tak, że wynika on – przynajmniej pośrednio – z braku książąt 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: