009 – Drozdowaty

Podziwiając ptaki u Chwastowiska Warszawskiego, ze zdumieniem uświadomiliśmy sobie, że dobry aparat hybrydowy (a więc, de facto, kompaktowy) potrafi przebić parametrami przeciętny zestaw lustrzankowy. Jesteśmy w tej nieszczególnej sytuacji, że do zdjęć „dalekich” korzystamy z obiektywu Canon EF 75-300 1:4-5.6 II. Nie cieszy się on na rynku dobrą opinią, ale ma jedną zaletę: jest tani. Tanie, niestety, są także zdjęcia, które za jego pomocą można wykonać ;-). Tanie, a więc dla nas w sam raz… póki co ;-).

Dobra, dość ględzenia o sprzęcie. Dzisiaj prezentujemy ptaszka z rodziny drozdowatych. Prawdopodobnie jest to kwiczoł (Turdus pilaris), ale kilka detali wskazuje na inny gatunek. Pstryknięty został wzmiankowanym obiektywem, przy stosunkowo dobrych warunkach oświetleniowych.

Ta fotografia to oczywiście crop. Podobnie jak kolejne:

Na tym zdjęciu widać detal, który pozwala wątpić w tożsamość potencjalnego kwiczoła, a mianowicie duża ilość bieli na gardziołku. Teoretycznie, oryginalny kwiczoł bieli mieć tam nie powinien, a przynajmniej nie powinna ona być taka czysta.

Jeśli ktoś z Was ma pomysł na identyfikację tego ptaszka, to bardzo prosimy o pomoc ;-). My, na razie, poprzestaniemy na systematyce do poziomu rodziny.

Nazwa gatunkowa: prawdopodobnie drozd  (Turdus pilaris) ???

Data wykonania zdjęć: 26 – 05 – 2010

Lokalizacja: Staw – Glinianka

Rodzina: Drozdowate (Turdidae)

Rząd / podrząd: wróblowate (Passeriformes) / śpiewające (Oscines)

Gromada: ptaki (Aves)

Typ / podtyp: strunowce / kręgowce

Królestwo: zwierzęta

Advertisements

22 thoughts on “009 – Drozdowaty

      • Eee, ja myślałam, że to jakaś magma będzie, a tu całkiem do przyjęcia fotki widzę. 🙂
        Kolorków się czepiasz? Zupełnie niesłusznie, są ładne i naturalne. Co do ostrości – czy wyostrzasz zdjęcia po zmniejszeniu? Mam wrażenie, że nie. A jeśli nawet, to zbyt mało. 🙂

        • ale u Ciebie lepiej, prawda? Jest różnica widoczna – gdyby body było kiepskie to bym machnął ręką, ale body, mimo lat na karku, działa ciągle znośnie… stąd te uwagi ;-). Nie wyostrzam już po zmniejszeniu, robię unsharp mask przed save to web. Ale spróbuję, kiedyś tak robiłem, nie wiem czemu od tego odszedłem…

          • Lada moment wrzucę swoje kwiczoły na parkowych cisach zrobione Olkiem, zobaczysz, jak wyglądają fotki z kitowego obiektywu, który na dodatek nie cierrrrpi nieba. 😉 Więc nie narzekaj. I wyostrzaj, jako i ja wyostrzam. 🙂
            Poza tym to jeszcze kwestia odległości jest. Gdybyś tak podszedł do niego bliżej… No wiem, ale gdyby. 😉

            • wrzuć, ciekaw jestem porównania 😉
              wg exifu, obiektyw był ustawiony na 300 mm, co uwzględniając konkretne miejsce, oznacza że podszedłem na jakieś 30-40 metrów
              to w sumie nieźle… a dalej, o ile dobrze kojarzę, kończyła się osłona 😉

          • Może jeszcze dziś wrzucę, ale najpewniej jutro. 🙂
            O rety, tak daleko było? W takim razie jeszcze bardziej nie masz powodu do narzekań. Ja te swoje mazurki robiłam z kilku metrów najwyżej. 😉

    • dzięki za linkę, znalazłem kwiczoła na tym blogu… jest ciutkę inny, jakby bliższy ideałowi, a więc kuli ;-). Ale podpytam, może uzyskam jakąś poradę ;-). A swoją drogą, bardzo fajny blog… eh… takie zdjęcia ptaków robić, eh… 😉

      • Jakiej znowu kuli? Przecież kwiczoł to elegancki, smukły ptaszek. 😉
        Ci, którzy robią te zdjęcia, mają naprawdę wypasiony sprzęt, a ptaki to ich jedyny target jest. Wiesz, ile trzeba się umęczyć (i na ile niebezpieczeństw narazić), żeby takie fotki robić?

        • no właśnie na wielu zdjęciach wcale smukły nie jest. W necie na jakichś 3/4 fot przedstawiany jest jako kulka ;-).
          gadałem kiedyś z Karettą na temat fotografowania ptaków – to gigantyczne wyzwanie logistyczne, dni i tygodnie spędzone w zasadzkach, tkwienie w bezruchu przez długie godziny… Im rzadszy i ostrożniejszy ptak tym trudniej, ale i satysfakcja większa.
          Zresztą, aby nie było, makro łatwe też nie jest. I też sprzętochłonne, choć w trochę mniejszym zakresie 😉

          • Bo jak mu zimno, to się napusza. A że zimą ptaki fotografować najłatwiej, bez tego zielonego zakłócającego… sam rozumiesz. Widziałeś moje kwiczoły? O, tego na przykład, już kwietniowego:
            http://chwastowisko.wordpress.com/2010/04/17/kwiczol4/
            Szczuplaczek jak ta lala. 😉
            No właśnie, żeby robić super-hiper fotki, trzeba się temu całkowicie poświęcić. Ptaki, dzika zwierzyna, makro… oczywista rzecz. Ale znana jest mi opowieść o gościu, który fotografował kwiatki i pół dnia taplał się w bagnie, żeby doczekać tej jednej, jedynej chwili właściwego światła. 🙂

            • hehe, z tym kwiatkarzem to jestem w stanie zrozumieć 😉
              zresztą, ja uświadomiłem sobie dawno temu, że nie robię wybitnych zdjęć nie dlatego, że jest spisek przeciwko mnie, tyle że zbyt leniwie podchodzę do tematu. Bez pracy nie ma kołaczy. I dotyczy to każdej dziedziny – high-endowy sprzęt także sprawy nie załatwi. Nawet stałka 600 mm nie zrobi zdjęcia sama. A więc, jak to się mówi: pot, krew i łzy… a na końcu tej drogi, może uda się coś fajnego 😉

  1. Wprawdzie ptaki, to nie moja działka, ale kwiczoły zdarza mi się widywać dość często. To białe podgardle jednak mnie zaciekawiło, więc popytałem wśród znajomych, co to się lepiej na ptakach znają i choć to podgardle jest nietypowe, to mimo wszystko jednak jest to kwiczoł, bo reszta drozdowatych nie pasuje do tego wyglądu i drogą eliminacyjną można dojść właśnie do tego gatunku. Zawsze zaś wśród gatunków dobrze znanych mogą się trafić jakieś nietypowo ubarwione odmiany i możliwe, że tak jest również w przypadku tego waszego kwiczoła 🙂

    • To będzie taka mała adnotacja, do tego, co wcześniej napisałem, inny mój znajomy wysnuł teorie, która mówi, że to białe podgardle, wygląda tak, ponieważ zabliźniło się, na co może wskazywać niesymetryczność plamy na środkowym zdjęciu, także również i ta możliwość należy brać pod uwagę )

    • ciekawa sprawa: czyli wątpliwości w tym przypadku były zbędne. Przyznam, że przejrzałem paręset zdjęć kwiczoła i na żadnym takiego podgardla nie wypatrzyłem… Ale też mi nic innego nie pasowało, a więc, niechaj będzie kwiczoł 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: