006 – Szarańczak (Acrididae)

Wydawało się nam, że jest to konik łąkowy (Chorthippus parallelus), zwany też konikiem wąsaczem. Ale dyskusja z Chwastowiskiem i Skorpionem uwolniła nas od tego przekonania i postanowiliśmy pozostać na poziomie identyfikacji rodziny. Szarańczowate to najliczniejsza rodzina prostoskrzydłych, w naszym kraju jest ich 35 gatunków. Podobno.

Na  kolejnych zdjęciach prezentuje się nieco bardziej z profilu:

i, nieco bliżej:

Jak widać, był z niego dość cierpliwy model ;-).

Nazwa gatunkowa:

Data wykonania zdjęć: 30 – 07 – 2011

Rodzina: Szarańczowate (Acrididae)

Rząd / podrząd: prostoskrzydłe (Orthoptera) / krótkoczułkie (Caelifera)

Gromada: owady

Typ / podtyp: stawonogi /

Królestwo: zwierzęta

Reklamy

12 thoughts on “006 – Szarańczak (Acrididae)

  1. Konik wąsacz ma bardzo krótkie skrzydła. U Twojego co prawda ich do końca nie widać, ale to co widać nie sprawia wrażenia aż takiej krótkości. 🙂 Do koników polecam książkę H.Bellmanna „Szarańczaki”. Co prawda rzadko którego udaje się dzięki niej oznaczyć (jest to zbyt trudne, bo wymaga widzenia szczegółów, których normalnie na zdjęciach nie widać), ale przynajmniej pozwala wykluczyć to i owo. 😉

    • czyli nie wąsacz, powiadasz?
      z tego co kojarzę, to koniki polne mają dwa mioty – wczesny i późny, jeden z nich ma dłuższe, drugi krótsze skrzydła – uznaliśmy, że różnica może wynikać właśnie z tego, bo faktycznie, zdjęcia wąsacza, jakie odnaleźliśmy w necie były krótszoskrzydlaste.
      w wolnej chwili jeszcze przeglądniemy net, na razie niechaj zostanie, że jest to po prostu szarańczak
      dzięki za tytuł książki, już ją nawet wypatrzyliśmy w księgarni internetowej – co ciekawe, jest to seria, w której są dostępne także Błonkówki i Ważki… Jeśli mikołaj przyniesie kasę w worze, to będą łowy ;=)

  2. Powiadam, że najpewniej nie on ci jest. 😉
    Hmm, po raz pierwszy słyszę o dwóch miotach i różnej długości skrzydeł. W każdym razie z wąsaczami jest tak, że samica ma skrzydła takie tylko co, kikutki zaledwie. Natomiast u samca skrzydła są znacznie dłuższe, ale mimo to znacząco krótsze niż odwłok. Do kompletu można dodać, że wąsacze mają czarne kolana trzeciej pary nóg.
    Jeśli kupicie tę książkę, to od razu po przejrzeniu się dowiecie, dlaczego tego typu koników laik nie powinien próbować oznaczać. 😉 Jest ich ze 30 gatunków, a wszystkie prawie identyczne, w dodatku wiekszość może występować w różnych wariacjach barwnych. 🙂

  3. Co do tego szarańczaka, to zgadzam się, że oznaczenie go będzie niezwykle trudne, dlatego, lepiej pozostać przy nazwie rodzajowej, czyli Chorthippus sp. Z tymi miotami, to przyznam szczerze, też pierwszy raz słyszę. Domyślam się jednak, że może po prostu chodzić o to, że na wiosnę, młode szarańczaki faktycznie mają skrócone skrzydła, jednak w lato, po ostatecznym linieniu nabywają pełnego uskrzydlenia, czyli dochodzi u nich do tego, co u pozostałych owadów o przeobrażeniu zupełnym. U konika wąsacza występuje dymorfizm płciowy i faktycznie samica ma silnie skrócone skrzydła, u samca zaś sięgają one jakoś tak do przedostatniego segmentu odwłoka, także warto zwracać uwagę na skrzydła. W tym przypadku jednak będzie właśnie zostać przy nazwie rodzajowej, bo coś mi on nie pasuje na wąsacza 😉

    Tak swoją drogą jutro, na prezent świąteczny, też planuje sobie zamówić na allegro jeden z tych przewodników, szarańczaki albo błonkówki, bo ten od ważek już mam, a takie książki, zawsze bardzo się przydają 😉

    • nie chcę robić zamieszania z tymi dwoma miotami – sądzę, że jest to „wiedza” z jakiegoś bloga, ale możliwe, że coś mi się pomyliło. Poszukam, popatrzę, zrozumiem więcej ;-).

      Póki co zostanę przy szarańczaku jako takim, z identyfikacją pełniejszą się nie upieram i rozumiem, że to jednak nie wąsacz. Dzięki za wyjaśnienia. A kuni polnych mamy na dysku całą chmarę, więc jeszcze zabawa się nie skończyła, hehe 😉

    • widziałem ten wpis – doskonale na Twoim zdjęciu widać, że czasami szarańczaka nie widać 😉
      różnie z nimi bywa, czasami szybko uciekają, czasami siedzą i nawet grają przed obiektywem…

    • chyba szarańczaki bywają niesłusznie pomijane przez szpiegów wielkich domów mody… ale, z drugiej strony, natura oferuje tak szerokie horyzonty inspiracji, że trudno się dziwić, iż pewne pozostają niewykorzystane 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: